Trzeci dzień eliminacji przywitał zawodników klasy 49er bardzo zmiennymi warunkami wiatrowymi. U wybrzeży Perth odbyły się wczoraj po dwa wyścigi eliminacyjne dla każdej z dwóch grup. Pierwsza grupa, która żeglowała we Fremantle miała szczególnie zmienny wiatr - na tyle, że komentujący na bieżąco dziennikarze, nie wiedzieli jak oceniać biegi! Liderzy wyścigu zmieniali się co kilka sekund.
Nasza reprezentacja ścigała się w drugiej połowie dnia. Nie obyło się bez przygód zwłaszcza w drugim wyścigu. Zaraz po okrążeniu górnego znaku na 5 pozycji, Jacek jak zwykle wciągnął błękitnego genakera. Niestety na fale żagla zrobił się węzeł, co uniemożliwiło odpowiednio odpalić genakera. Takie sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko i przyprawiają zawodników o spore emocje. Polski team stracił przez to przynajmniej 10 miejsc. Bardzo dobrze przepłynięty tzw. „pełny”, czyli kurs z wiatrem, pozwoliły sporo odrobić stratę i w rezultacie zakończyć wyścig na dziesiątej pozycji.

W pierwszym tego dnia biegu Marcin z Jackiem przypłynęli szesnaści. Wyniki jakie polski team wywalczył we wszystkich wyścigach eliminacyjnych zagwarantowały nam start w Igrzyskach Olimpijskich Londyn 2012. Gratulujemy! Który polski team pojedzie do Londynu, okaże się na przełomie kwietnia i maja przyszłego roku w regatach Pucharu Świata na Majorce, we francuskim Hyeres oraz podczas Mistrzostw Świata 2012 w chorwackim Zadarze. Najpierw jednak kolejne wyścigi w Perth. Trzymajmy kciuki!
Opracowała Magdalena Czajkowska